przytulny salon w beżowych barwach

ZAINSPIRUJ SIĘ

Wbijanie gwoździ w ścianę, gdy chce się powiesić na niej nowe zdjęcie lub ładny obrazek, to zawsze kłopotliwa sprawa. Dużo lepiej niż hołdować staromodnym rozwiązaniom, jest poszukiwać ciekawych alternatyw, choćby właśnie dla wieszania obrazków na ścianach! Rzepy montażowe – to rozwiązanie na miarę XXI wieku!

ZRÓB TO SAM!

Kłopoty z gwoździami

Gwoździe i młotek to popularny zestaw, który jest egzaminem na prawdziwego mężczyznę. Fachowe, mocne wbicie gwoździa w ścianę pozwala wykazać się umiejętnościami złotej rączki przed nową partnerką, ale niestety generuje też kilka kłopotów. Przede wszystkim nie zawsze udaje się trafić prosto w główkę gwoździa, więc zamiast zaimponować kobiecie, można oglądać jej popis umiejętności pielęgniarskich. Wbijanie gwoździ w niedzielę o 7 rano też może być problemem, szczególnie gdy mieszka się w bloku, a obrazków do zawieszenia jest dwadzieścia sześć. A w razie gdyby gospodarzom zamarzył się nowy kolor ścian – najpierw trzeba pozdejmować obrazki, wyjąć gwoździe i zamaskować dziury po nich, zanim przystąpi się do prac malarskich. Nic więc dziwnego, że panowie coraz chętniej sięgają po rzepy montażowe, które co prawda nie wymagają prezentacji typowo męskich umiejętności, ale też nie generują tylu niepotrzebnych nerwów.

Jak one działają?

Rzepy montażowe złączone ze sobą tworzą bardzo mocny element, gotów udźwignąć nawet kilka kilogramów dekoracji ściennej. Przyklejanie rzepów następuje za pomocą specjalnych taśm samoprzylepnych – z jednej strony przytwierdzonych do ramy obrazu, a z drugiej bezpośrednio do odtłuszczonej ściany. Tak zamocowany obraz będzie wisiał długie lata, a gdy zdecydujesz się go zdjąć – zrobisz to równie szybko. Wystarczy, że rozłączysz rzepy, a następnie pociągniesz za taśmę rzepu, który pozostał na ścianie. Ten system montażu nie wymaga wiercenia ani wbijania gwoździ, a także nie pozostawia żadnych śladów na ścianie!

Alternatywa dla gwoździ

Trudno jest uwierzyć w to, że niewielki plasterek z rzepem jest w stanie utrzymać kilkukilogramową konstrukcję obrazu wraz z jego ramą. Jest to jednak rzeczywistość – nie tylko potrafi to zrobić, ale jeszcze robi to lepiej niż gwoździe! Nieumiejętnie wbity gwóźdź może wysuwać się ze ściany, a zbyt cienki – uginać pod wpływem ciężaru obrazu. Rzepy mocujące o odpowiednio dobranym udźwigu mają powierzchnię, która w zupełności wystarcza, aby udźwignąć ciężar ramy z obrazem i jednocześnie są zupełnie spod niej niewidoczne. Co więcej – rzepy sprawiają, że obrazek nie „dynda” jak na gwoździu!

Najważniejszym atutem rzepów mocujących jest to, że ich zamocowanie nie wymaga wiercenia ani wbijania gwoździ. W rezultacie, po usunięciu rzepu, ściana pozostaje gładka i niezniszczona. Nie trzeba maskować ubytków w ścianie plakatami ani gipsować ich przed ponownym pomalowaniem mieszkania. Montaż obrazów na ścianie nie wiąże się z hałasem ani z koniecznością umiejętności obsługi młotka czy wiertarki. Dosłownie każdy jest w stanie poradzić sobie z tym zagadnieniem. Chcąc dać nastolatkowi wolną rękę w urządzaniu pokoju – warto zaopatrzyć się w rzepy mocujące. Dzięki nim dziecko będzie mogło samodzielnie upiększyć swój pokój według własnego gustu, a rodzice nie muszą obawiać się o zniszczone ściany!

Choć trudno w to uwierzyć, rzepy montażowe stają się prawdziwym zagrożeniem dla standardowych rozwiązań, jakim jest gwóźdź i młotek. Są bezpieczniejsze, łatwiejsze w użyciu i nie powodują zniszczeń, a o to właśnie chodzi w metamorfozach mieszkania: chcemy  je upiększać, a nie niszczyć!